Nazywam się Noob

Nazywam się nieśmieszny noob, od 20 minut jestem członkiem grupy walaszkawka. Powoli zaczynam żałować dołączenia. W nocy mało kto wstawia posty, w dzień wrzucają gówno. Zero odsiewu nieśmiesznego contentu i brak napiętnowania bezbectwa robią swoje. Zgadza się – capi. Ehh… Skłamałem. Nie dołączyłem do grupy sam, zaprosił mnie tu mój kolega.
- Noobie, Noobie, Noobie… Zmiłuj się, kolegę z grupy wyrzuciłeś?
- Kolego, uczciwie twój śmieszny post zgłosiłem do administracji.
- Przecież razem się z niego śmialiśmy i miałeś wstawić podobny.
- Ja nie wstawiam śmiesznych postów. Tylko, kwiaty lotosu i murzasichle.
- Ale JA wstawiałem dobry content za nas dwóch! Niech mi ziemia lekką będzie.
Fakt, kolega został wywalony z grupy po tym jak go podjebałem. Od zachłystnięcia się modą na Walaszka mieszają mi się zmysły. A może to przez e-papierosy?
- Mówiłeś, że nie palisz!
- Mamusiu! Ja tylko żartowałem.
*zza pazuchy Nooba wypada malinowy jednorazowy e-papieros*
- Oj Noobie, wstydu nie masz. Co to jest mały e-papieros na takiego chłopa. Gdyby ojciec żył, to by ci pokazał jak się dwa Cygara na raz nosem zaciąga.
TYMCZASEM NA ZEWNĄTRZ GRUPY
PANIE NOOBIE, WYŁAŹ PAN Z PODNIESIONYMI LAJKAMI! Wiemy, że tam jesteś! Wszystko widać przez algorytmy facebooka.
- Nic nie słyszy przez zapatrzenie w modę jaką stał się Walaszek, poza tym obkupił się w szaliki i wlepy ze sklepu z franczyzą kapitana bomby, a inni popularni bezbecy też wstawiają posty z kurwinoxami. Stargało go podwójnie.
- Mmm… szpanowanie gadżetami. Na wszelki wypadek wezwijmy pogotowie.
Na tinderze zobaczyłem laskę z opisem z kapitana bomby. Poleciałem do niej moim najlepszym tekstem:
- Dziewczyno, daj mi sto procent!
Ani się obejrzałem i było już po wszystkim.
-Co on, zwalił konia?
Oglądanie jej zdjęć szybko przekształciło się w pisanie do niej.
- Noobie, spotkajmy się.
A jak czatowanie, to poważne decyzje…
- Zmiłuj się, wstaw więcej zdjęć w koszulce RKS HUWDU.
- Jak mam wstawić, jak mi szkoda pieniędzy na takie gówniane bluzki.
Nie wytrzymałem. I stało się.
- ? Jak mogłeś wstawić moje zdjęcie z tindera na walaszkawce i mnie zablokować? Mnie, tą, która dała ci match’a.
- Nie prowokuj mnie! Za to oberwałaś przede wszystkim! Puszczalska blać… byle komu na tinderze przesunęła w prawo…
- Co on, płacze?
Przychodzą znajomi:
- Co my tu mamy? O masz… Trzeba było gadać, że siedzi na walaszkawce i przekleja te same posty celebrytów, które już były pięć razy na grupie, a w których były nawiązania do kapitana bomby, to bym z smsem wysłał życzenia, a tak to nic tu po mnie.
- Przykro mi Pani Noobowa, słyszała pani znajomego. Nic tu po nas.
- Panowie, on musi w końcu odłożyć telefon, ma dzisiaj urodziny.
Razem z „dałem z siebie 30%”, „a nie mówiłem nasi” i „jak nie masz to miej”, wklejałem nudny content przez całą noc.
- Żegnajcie przyjaciele!
- Żegnaj Noobie!
- Będzie mi was brakowało!
- O kuźwa, chyba chciał nas zbanować!
- Darmowe magnesy z kurwinoxami zrobiły swoje i wstawianie zdjęć z skarpetkami z logiem galak pizzy. Ehh bycie pozerem, jak pójdę emeryturę i będę chciał przyszpanować wnukom, to zrobię tak samo.
- Panowie, lepie przygotujmy tort w kuchni, zaraz będzie wrzucał filmik na grupę.
Tutorial z pobierania filmików z tik-toka obejrzany, niebiezpiecznie dużo rolek związanych z twórczością grubaszka obejrzane, ale to nie przestraszy młodego influencera. Herb RKS Huwdu uniesiony nad głową Połacia, w myślach „świruj świnio tańcz”. Iiii machnął.
- No i po chłopie, a mógł wstawić zdjęcie urodzinowego tortu z Jachasiem, ale z podnietki nad słabym filmikiem go rozwalił.
- Chwileczkę. Kochani. A co jeśli, tak hipotetycznie, to nie Noob, a któreś z nas pisze chujowe posty, myśląc, że jest fajnym? Jacek? Pani Noobowa?
Zgadza się, niektórzy robią na 30%, a ja szlifuje jak szkło. Tak się robi! Tylko kinkiet potem wstyd powiesić.